Piotr Małecki, „Powojnie. Jak Moskwa oszukała Zachód w 1945 roku”, 8/10


„Powojnie” (słusznie kojarzone z podcastem o tym samym tytule) to jeden z lepszych owoców pandemii. Gdy jedni zamknięciu w czterech ścianach nudzili się jak mopsy, inni – jak Piotr Małecki, dziennikarz radiowy i telewizyjny – postanowili wykorzystać ten czas jako okazję do poszerzenia zainteresowań i podzielenia się nimi z innymi. W tym wypadku padło na historię świata po II wojnie światowej – i stąd też tytuł.

Ładnych parę lat temu zaczytywałem się z zapałem w książkach Bogusława Wołoszańskiego. Pociągało mnie w nich to, że pod piórem autora historia ożywała – pisał tak, jakby tam był, patrzył i słuchał. Oczywiście, taki sposób opowiadania obarczony jest ryzykiem. Wszakże często trudno jest wiarygodnie zrekonstruować własną rozmowę sprzed tygodnia, a cóż dopiero, gdy idzie o wydarzenia sprzed kilkudziesięciu lat. Być może dlatego, jak mniemam, niewielu jest autorów gotowych sięgnąć po taką formę opowieści. Piotr Małecki robi to doskonale. Co jeszcze cenniejsze, stroni przy tym od wyświechtanych wątków, wałkowanych przez lata przez rozmaitych badaczy, ograniczających się do chwytliwych, najbardziej znanych publice epizodów historii. W „Powojniu” znajdziemy mało znane wcześniej kulisy takich kluczowych wydarzeń jak konferencja jałtańska, powstanie ONZ, konferencja w Poczdamie czy zręczna rozgrywka Stalina, zakończona oddaniem w ręce radzieckie Czechosłowacji i Rumunii. Nowość i wartość dodana „Powojnia” wynika z zagłębienia się w procesy, które do nich doprowadziły; celem autora jest udzielenie odpowiedzi nie tylko na pytanie o to, co się właściwie stało, lecz przede wszystkim – dlaczego do tego doszło.

Książka nie jest stronnicza, stanowi obiektywny zapis faktów, nawet jeśli wyłania się z niej niepokojący (szczególnie dzisiaj) obraz siłowej dominacji stalinowskiego Związku Radzieckiego nad zachodnimi mocarstwami, które z II wojny światowej wyszły zmęczone i poobijane, a przez to też ustępliwe, bo niezdolne wytłumaczyć własnym społeczeństwom sensu kolejnej konfrontacji.

Piotr Małecki sięga po nieznane wcześniej szerszej polskiej publiczności archiwalne dokumenty i publikacje zagraniczne, obnażając mechanizmy, które doprowadziły do objęcia rządów przez komunistów w Polsce, budowy bloku wschodniego czy śmiałej akcji Tity, który nie tylko sam wyzwolił własny kraj, lecz także jako jedyny miał czelność i siłę rzucić wyzwanie Stalinowi, wywalczywszy względną niezależność Jugosławii od Moskwy. Dowiemy się także, jak zaskakująco niepewny był powojenny los Włoch oraz Francji, którym wcale nie tak wiele brakowało, by również trafić w orbitę komunizmu.

Zachwyca pieczołowitość, z jaką autor podszedł do poszukiwania materiałów źródłowych. Każdy rozdział opatrzony jest nie tylko sporą liczbą zdjęć, ale też szczegółową i bogatą bibliografią.

Jeśli miałbym cokolwiek w tej książce skrytykować, co do najwyżej drobne literówki i błędy językowe, choć w pozycji o tej objętości i wartości merytorycznej, w dodatku wydanej własnym sumptem, można je z łatwością wybaczyć.

Komentarze

Popularne posty