David Weber, „Honor królowej”, 8/10
Honor jest... cóż, honorna. Twarda. Zawzięta. Głęboko moralna. I uwielbiana przez podwładnych. Po doskonałej obronie systemu Basilisk staje się naturalnym wyborem na dowódczynię konwoju zmierzającego do systemu Yeltsin, kluczowego z punktu widzenia zbliżającej się wojny z Ludową Republiką Haven. Poselstwo, któremu przewodzi jej przyjaciel i mentor, admirał Courvosier, ma na celu podpisanie przymierza z władzami Graysona, jednej z planet układu. Jest tylko jeden problem – Honor jest kobietą, a na Graysonie kobiety nie mają żadnych praw... Co gorsza, w układzie trwa religijna wojna. Jeśli mieszkańców Graysona można uznać za radykałów, to co powiedzieć o ich śmiertelnych wrogach z Masady, dla których są tylko przesadnie liberalnymi heretykami? W drugim tomie przygód kapitan Honor Harrington (oraz jej wiernego treecata Nimitza!) wkraczamy w świat wielkiej polityki. W obliczu nieuchronnie zbliżającej się wojny zarówno Republika Haven, jak i Królestwo Manticore starają się pozyskać sojusznik...









